sie 8, 2014 - Literatura    No Comments

Niebezludna Wyspa

W najnowszym numerze kwartalnika literackiego „Wyspa  (2/2014)  http://kwartalnikwyspa.pl/numer-22014/ ukazała się recenzja „Marynarki” Piotra Dobrołęckiego  – „Marynarka z pamięci” oraz bardzo obszerna rozmowa Krystyny Chwin ze mną, która odbyła się w Nadbałtyckim Centrum Kultury w Gdańsku w grudniu 2013.

Wyspa

cze 1, 2014 - Uncategorized    No Comments

O „Marynarce” cz.2

Pojawiają się  wciąż nowe recenzje i omówienia „Marynarki”. Linki do wszystkich, na razie bez wyjątków i cenzury :-), w kolejności chronologicznej odnajdywania, znajdziecie poniżej. Zawarte tam treści (oraz inne teksty -  z gazet) zgromadzone są na podstronie: „Marynarka” – omówienia i recenzje.

Linki do pierwszych 32 recenzji znajdziecie 2 wpisy niżej.

——————–

33.            1 czerwca 2014

http://moznaprzeczytac.pl/marynarka-miroslaw-tomaszewski/

34.             3 czerwca

http://kingaczyta.blogspot.com/2014/06/mirosaw-tomaszewski-marynarka.html

35.              9 czerwca

http://goodstory.pl/polecane-ksiazki/powiesc-z-historia-w-tle-czyli-o-marynarce-miroslawa-tomaszewskiego-recenzja/

36.          10 czerwca

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/194377/marynarka/opinia/19202216#opinia19202216

37.           10 czerwca

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/kryminal_sensacja_historia_co_zrobic_z_przeszloscia_306181.html

38.           10 czerwca

http://sztukater.pl/ksiazki/item/13448-marynarka.html

39.         10 czerwca

http://czytelniczy.blogspot.com/2014/06/czy-mozna-odkupic-dawne-winy-mirosaw.html

40.        14 czerwca

http://sztukater.pl/patronaty/item/13476-marynarka.html

41.         14 czerwca

http://littledecoy7.blogspot.com/

42.            17 czerwca

http://ksiazkiwpajeczynie.blogspot.com/2014/06/marynarka.html

43.             17 czerwca

http://in-bed-with-books.blogspot.com/2014/06/mirosaw-tomaszewski-marynarka.html

44.             18 czerwca

http://strofki.blogspot.com/2014/06/moze-w-ten-sposob-mama-urodzi-go.html

45.               19 czerwca

http://wiedzma-czyta.blogspot.com/2014/06/mirosaw-tomaszewski-marynarka.html

46.                20 czerwca

http://alexkuklov.wordpress.com/2014/06/18/miroslaw-tomaszewski-marynarka-zbrodnia-i-cala-reszta/

47.                22 czerwca

http://sarasticzyta.wordpress.com/2014/06/21/marynarka/

48.                23 czerwca

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/194377/marynarka/opinia/19385383#opinia19385383

49.                 23 czerwca

http://swiat-ukryty-wsrod-atramentu.blogspot.com/2014/06/marynarka-mirosaw-tomaszewski.html?showComment=1403470915111

50.                  23 czerwca

http://jasubiektywnie.blogspot.com/2014/06/marynarka-mirosaw-tomaszewski.html

51.                    23 czerwca

http://marta.kolonia.gda.pl/connieblog/?p=1582

52.

http://tosterpandory.pl/?p=2000

53.

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/marynarka_miroslawa_tomaszewskiego_romans_sensacji_z_historia_307469.html

54,

http://grzegorzfilip.wordpress.com/2014/06/30/miroslaw-tomaszewski-marynarka/

54.

http://zaciszeagnieszki.blogspot.com/2014/07/marynarka-mirosaw-tomaszewski_7.html

55.

A teraz wyjątkowo recenzja UGI. To nie jej miejsce, ale ponieważ ukazała się teraz, 7 lipca 2014, wpycham ją w Marynarkę.

http://nieidentyczne-polki.blogspot.com/2014/07/ugi.html

56.

http://dune-fairytales.blogspot.com/2014/07/marynarka-mirosaw-tomaszewski.html

57.

https://www.youtube.com/watch?v=qYqjNzZS124

58.

http://www.owcazksiazka.pl/2014/07/marynarka-mirosaw-tomaszewski.html

59.

https://www.youtube.com/watch?v=yahjrVAjMCk

60.

I znowu wyjątkowo recenzja UGI. To nie jej miejsce, ale ponieważ ukazała się teraz, 20 lipca 2014, wpycham ją w Marynarkę.

http://cowartoczytac.blog.pl/2014/07/20/nieprzewidywalna-i-kunsztowna-miroslaw-tomaszewski-ugi/

61.

http://cudownyswiatksiazek3.blogspot.com/2014/07/mirosaw-tomaszewski-marynarka.html

62.

http://atramentowomi.blogspot.com/2014/07/pdp-powrot-do-przeszosci.html

63.

http://jedennatydzien.blogspot.com/2014/07/mirosaw-tomaszewski-marynarka.html

64.

http://joan.pl/marynarka-miroslaw-tomaszewski-recenzja-ksiazki/

65.

I znów wyjątkowo zamieszczam link do recenzji „UGI”, o której ESA napisała 2 sierpnia 2014:

http://esaczyta.blogspot.com/2014/08/recenzja-ugi-mirosaw-tomaszewski.html

66.

http://swiatwslowachiobrazach.blogspot.com/2014/08/tam-gdzie-rzeczywistosc-miesza-sie-z.html

67.

http://ksiazki-do-poduszki.blogspot.com/2014/08/mirosaw-tomaszewski-marynarka.html

68.

http://sietylkowydaje.blogspot.com/2014/08/mirosaw-tomaszewski-marynarka.html

69.

http://zaczytanamarta.blogspot.com/2014/08/marynarka-mirosaw-tomaszewski.html

70.

http://okonakulture.pl/2014/08/13/czarno-biale-marynarka-miroslawa-tomaszewskiego/

71.

Znów wyjątkowo zamieszczam link nie do recenzji „Marynarki”, ale do „Pełnomocnika”:

http://www.zanim-przeczytasz.blogspot.com/

72.

http://zakamarek2013.blogspot.com/2014/08/marynarka.html

73.

http://likame.wordpress.com/2014/08/27/marynarka-miroslaw-tomaszewski/

74.

http://kryminalnapila.blogspot.com/2014/08/recenzja-mirosaw-tomaszewski-marynarka.html

75.

I jeszcze raz, więc już nie tak całkiem wyjątkowo, zamieszczam link nie do recenzji „Marynarki”, ale do „Pełnomocnika” (z 30 sierpnia 2014):

http://bookfa.blox.pl/2014/08/Miroslaw-Tomaszewski-Pelnomocnik.html

76.

http://marcinboguslawski.blogspot.com/2014/07/marynarka-kochanek-i-gwiazdy-czyli.html

77.

http://zglowawksiazkach.wordpress.com/2014/08/12/ksiazke-czyta-na-kalkulatorze-debil-jeden/

78.

http://monweg.blog.onet.pl/2014/09/08/z-historia-w-tle-marynarka/

78.

http://52tygodnie.blogspot.com/2014/09/marynarka.html

79.

http://czytamysobie.pl/2014/09/23/1497/

80.

http://magdallenamagazine.blogspot.com/2014/09/obrazy-grudnia70.html

81.

http://geek-woman.blogspot.com/2014/09/marynarka-mirosaw-tomaszewski-recenzja.html

82.

http://swiatkasiencjusza.blogspot.com/2014/10/marynarka-mirosaw-tomaszewski.html

83.

http://www.skrawkimoichmysli.pl/2014/10/marynarka-mirosaw-tomaszewski.html

84

http://ksiazkiidy.blox.pl/2014/10/MARYNARKA-Miroslaw-Tomaszewski.html

85.

http://booksonmymind.blogspot.com/2014/10/mirosaw-tomaszewski-marynarka.html

86.

http://vegaczyta.blogspot.com/2014/10/marynarka-mirosaw-tomaszewski.html

87.

http://www.revievv.blogspot.com/2014/11/marynarka.html

88.

http://zanim-zajdzie-slonce.blogspot.com/2014/12/157-marynarka-mirosaw-tomaszewski.html

89.

http://czytelnia-pani-m.blogspot.com/

90.

http://modaija.pl/kjk/marynarka-tomaszewskiego-bez-osadow-moralizacji/

91.

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/194377/marynarka/opinia/21180551#opinia21180551

92.

http://bierziczytaj.blogspot.com/2014/12/marynarka.html

93. (styczeń 2015)

http://artofreading.pl/historia-szyta-na-miare/

94.

http://www.krzywaprosta.pl/2014/10/14/marynarka-miroslaw-tomaszewski/

95.

http://ksiazkowa-fantazja.blogspot.com/2015/01/marynarka-mirosaw-tomaszewski.html

96.

https://likame.wordpress.com/category/akt-i-sila-woli/

97.

http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/miroslaw_tomaszewski/marynarka/recenzja

98.

http://przeczytalem.pl/sensacja-kryminal-political-fiction/marynarka-miroslaw-tomaszewski-grudzien-1970-ciagle-zywy/

99.

http://korcimnieczytanie.blogspot.com/2015/03/mirosaw-tomaszewski-marynarka.html

 

——————–

zbiór będzie na bieżąco uzupełniany

 

cze 1, 2014 - Teatr    No Comments

„Osadzeni” – komedia na dwoje aktorów

Zapraszam do lektury mojej najnowszej tragikomedii.

 Osadzeni to jednoaktowa na dwie postacie męskie, ale grane przez kobietę i mężczyznę lub dwóch mężczyzn. Pozornie sztuka dotyczy aktualnej ostatnio w życiu publicznym tematyki gender, ale naprawdę temat jest znacznie szerszy.

Michał odsiaduje wyrok za wymuszenia i haracze. Chociaż na wolności z kobietami radził sobie słabo, w więzieniu nie przestaje za nimi tęsknić. Modli się do Boga by przysłał mu jakąś do celi, ale los sprowadza mężczyznę. Darek ma na sobie bandaże i gips. Dziwny wygląd współwięźnia wzbudza w Michale podejrzenia. Materializują się one, gdy Darek wraca z ambulatorium bez opatrunków, gipsu, temblaków i bandaży. Okazuje się, że nowy skazaniec ma aparycję i figurę atrakcyjnej kobiety. Zapewnia, że jest mężczyzną po operacji zmiany płci, choć nie zakończył konwersji – zostały mu jeszcze piersi, które ukrywa pod bandażem. Michał jest mocno osadzony w swoich konserwatywnych poglądach i nie potrafi zaakceptować takiej transformacji, a jednocześnie pożąda Darka, jako jedynej dostępnej namiastki kobiety. Nie może też znieść samego siebie za to, że współwięzień wzbudza w nim seksualne popędy. Czuje, że znalazł się pułapce. Historia wspólnej odsiadki Michała i Darka pełna jest konfrontacji i walk, których tłem jest tradycyjna rola kobiety i mężczyzny w związku oraz w społeczeństwie. Przymus przebywania razem weryfikuje niektóre poglądy.

Tekst „Osadzonych” można ściągnąć z podstrony: „wpisy, avi, mp3” .

 

maj 30, 2014 - Literatura    No Comments

Wakacyjne spotkania

Dostałem zaproszenie na dwa zloty blogerów literackich, za co ich organizatorom dziękuję. Po przebrnięciu przez bezlitosne kaprysy kalendarza,  udało mi się zaplanować obecność na obu imprezach. Wybieram się na nie z mieszanymi odczuciami.

No bo z jednej strony – miło jest przebywać w niezwykłym towarzystwie, które kocha literaturę. Takie zgromadzenie ludzi intensywnie zainteresowanych czytaniem, występuje w przyrodzie bardzo rzadko i jest zjawiskiem niezwykłej urody. Warto je obejrzeć, jak ostatnie siedliska żubrów w Puszczy Białowieskiej. Nie wiadomo za ile lat nałogowi czytelnicy wyginą zupełnie. Można się tam pewnie będzie dowiedzieć czegoś o innych pisarzach, poznać jakieś nowe twarze, odgłosy, smaki, kolory nieba.

Ale z drugiej strony – nigdy nie byłem fanem spotkań autorskich. Te zloty nimi nie będą, ale wydaje mi się, że osobiste spotkanie pisarza często wiąże się z poznaniem jego gorszej strony. Może to burzyć jakiś mit o nim i zabierać ochotę na czytanie jego książek. Wszystko co najlepsze autor zawarł w nich, a swoją obecnością może zademonstrować głównie mękę i problemy, z jakimi pisał. Czy nie byłoby więc lepiej żeby pisarze, z korzyścią dla samych siebie oraz czytelników, pozostawali bytami niematerialnymi? No ewentualnie mogliby się pokazywać przez szybkę telewizora, by odtańczyć tam swój perfekcyjnie przygotowany taniec godowy, jak Michael Jackson wykreowany na scenie laserowymi światłami po swojej śmierci.

Z powyższymi wątpliwościami i defetyzmem zamierzam jednak ostro walczyć i wybieram się na:

na imprezę „A może (znów) nad morze? Z książką” w Sopocie 5 lipca http://bookfa.blox.pl/2014/05/A-moze-znow-nad-morze-Z-ksiazka.html

oraz

na otwarte spotkanie plenerowe „Litera Tura II” w Strzelinie 23-24 sierpnia. https://www.facebook.com/groups/266566970166229/permalink/299826703506922

kwi 21, 2014 - Literatura    No Comments

O „Marynarce” cz. 1

Pojawiają się  wciąż nowe recenzje i omówienia „Marynarki”. Linki do wszystkich odnalezionych, na razie bez wyjątków i cenzury :-), w kolejności chronologicznej, znajdziecie poniżej. Zawarte tam treści (oraz inne teksty -  z gazet) zgromadzone są na podstronie: „Marynarka” – omówienia i recenzje.

1.        17 kwietnia 2014

http://lotta-kronika-pachnacych-kartek.blogspot.com/2014/04/marynarka-mirosaw-tomaszewski.html

2.

http://www.zapiski-okularnicy.pl/2014/04/mirosaw-tomaszewski-marynarka.html

3.

http://kulturka-maialis.blogspot.com/2014/04/ksiazka-88-mirosaw-tomaszewski-marynarka.html

4.

http://polekturze.blogspot.com/2014/04/miroslaw-tomaszewski-marynarka.html

5.

http://kultura.trojmiasto.pl/Grudzien-70-punk-rock-milosc-i-smierc-Recenzja-Marynarki-Miroslawa-Tomaszewskiego-n79234.html#tri

6.

http://kultuar.blogspot.com/2014/04/marynarka-mirosaw-tomaszewski.html

7.

http://moje-ukochane-czytadelka.blogspot.com/2014/05/176marynarka.html

8.

http://cyrysia.blogspot.com/2014/05/duch-czarnego-czwartku.html

9.

http://nieidentyczne-polki.blogspot.com/2014/05/wirus-przeszosci.html

10.

http://ksiazkianny.blogspot.com/2014/05/mirosaw-tomaszewski-marynarka.html

11.

http://aleksandraczyta.blox.pl/2014/05/Janek-Wisniewski-padl.html

12.

https://www.facebook.com/KsiazkaZamiastKwiatka/photos/a.418885991470850.122984.417658434926939/887291804630264/?type=1&stream_ref=10

13.

http://szczere-recenzje.pl/marynarka-miroslawa-tomaszewskiego/1402/#more-1402

14.

http://bienczycka.com/blog/?p=4781

15.

http://aleksandrowemysli.blogspot.com/2014/05/poczucie-winy.html

16.

http://mojerecenzjeksiazek.blog.onet.pl/?s=Marynarka

17.

http://parechwilwytchnienia.blogspot.com/2014/05/marynarka-mirosaw-tomaszewski.html

18.

http://ogryzkoweczytadla.blogspot.com/2014/05/marynarka-mirosawa-tomaszewskiego.html

19.

http://cyrysia.blogspot.com/2014/05/wywiad-z-mirosawem-tomaszewskim.html

20.

http://ksiazkarozumie.blogspot.com/2014/05/czarny-czwartek.html

21.

http://bookfa.blox.pl/2014/05/Napasc-na-umierajacego-na-raka-staruszka-i.html

22.

http://zapiskispodpoduszki.blogspot.com/2014/05/marynarka-mirosaw-tomaszewski.html

23.

uwaga: w tej recenzji ujawnionych jest dużo tajemnic, więc radziłbym czytać dopiero  po lekturze książki.

http://illumien.blogspot.com/2014/05/marynarka-mirosaw-tomaszewski.html

24.

To jest nie o Marynarce, ale wyjątkowo recenzja o UGI, prawdopodobnie „sprowokowana” Marynarką:

http://moznaprzeczytac.pl/ugi-miroslaw-tomaszewski/

25.

http://www.w-duszy-ksiazek.pl/2014/05/162-marynarka-m-tomaszewski.html#more

26.

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/marynarka_miroslaw_tomaszewski_z_pamiecia_o_wybrzezu_1970_roku_304871-1–1-d.html

27.                     27 maja 2014

http://books-trapper.blogspot.no/2014/05/marynarka-mirosaw-tomaszewski.html

a tu link na youtube:

https://www.youtube.com/watch?v=UzBXEJIN39Y

28.                        27 maja 2014

http://dofi.com.pl/marynarka-miroslaw-tomaszewski/

29.                       30 maja, 2014

http://niemaopcji.com/2014/05/29/marynarka-grudzien-70-i-punk-rock/

30.                        30 maja 2014

http://thekfiles.pl/blog/2014/05/30/miroslaw-tomaszewski-marynarka/

31.                         31 maja 2014

http://mojedamskiemysli.blogspot.com/2014/05/marynarka-mirosaw-tomaszewski.html#more

32.                         31 maja

http://tanayahczyta.wordpress.com/2014/05/31/marynarka-m-tomaszewski/

==========================================

Ponieważ wstawiłem nowszy wpis, ten zbiór kończę na pozycji 32. Następne recenzje, jeśli się pojawią, zamieszczę w kolejnym wpisie – „O Marynarce cz. 2″.

kwi 9, 2014 - Literatura, Teatr    No Comments

„Kopiuj, wklej”

Zapraszam do lektury mojej sztuki.

„KOPIUJ, WKLEJ” – to tragikomedia w dwóch aktach na pięcioro aktorów (ale 6 postaci)

Temat sztuki antycypuje rozwój genetyki, która być może już niedługo umożliwi klonowanie ludzi. W lekkiej, komediowej formie zajmuje się bardzo poważnymi zagadnieniami. Sztuka stawia wiele pytań dotyczących dziedziczenia oraz kosztów i zysków z posiadania dzieci. Przede wszystkim jednak powinna bawić.

Stefan jest biologiem o specjalności genetyka. Ma kochankę – Elę, która jest siostrą jego żony – Gosi. Obie kobiety, niezależnie od siebie, próbują namówić go na dziecko, ale Stefan nie chce mieć potomka ani z żoną, ani z kochanką. W pełni zgadza się z „Teorią Samolubnego Genu” Richarda Dawkinsa, która widzi w człowieku bezwolną maszynę, przy pomocy której geny próbują się powielać w maksymalnej ilości kopii. Stefan uważa, że wyrazem najwyższego stopnia humanizmu jest zwalczenie w sobie przymusu reprodukcji. A jednak, kiedy w jego instytucie udaje się sklonować człowieka, sprawy wymykają mu się spod kontroli.

W drugim akcie, gdy wszyscy są już starsi o 30 lat, Stefana i Gosię odwiedza ich zbuntowana córka Paulina, która uciekła z domu przed kilkoma laty. Postać dziewczyny kreuje ta sama aktorka, która grała jej matkę w I akcie sztuki. Paulina jeszcze nie wie, że jest klonem Gosi. Nie tylko córka będzie zaskoczona tym czego dowie się w trakcie wizyty w rodzinnym domu, gdy na 65 urodzinach Stefana pojawią się wszystkie postacie dramatu.

Zapraszam do ściągnięcia tekstu z podstrony „wpisy, avi, mp3” wszystkich moich gości… no może z wyjątkiem karmiących matek. Nie chciałbym, żeby po lekturze któraś straciła przeze mnie pokarm :-) .

Krótka recenzja sztuki tu: http://bookfa.blox.pl/2014/11/Miroslaw-Tomaszewski-Kopiuj-wklej.html

mar 2, 2014 - Literatura    No Comments

Jak żyć?

Jak żyć?

To nieśmiertelne pytanie zadaje sobie chyba każdy. Skąd brać odpowiedź? Warto pytać innych, ale unikaj tych, którzy mają niezachwianą pewność, że znają odpowiedź. Dogmatycy to głupcy. Tylko ten kto ma wątpliwości wart jest wysłuchania. Ponownie sięgam do Mrożka – mędrca zbudowanego z samych obiekcji, skrupułów, niepewności i zastrzeżeń. Czasem jednak wali mocno między oczy, jak tu, w III tomie Dziennika:

„Kiedy nic nie robisz, myślisz (marzysz), że możesz zrobić wszystko. Kiedy coś robisz, przekonujesz się, że możesz bardzo niewiele. Wtedy z powodu twojego rozczarowania kusi cię, by wrócić do nicnierobienia. Tylko po to, żeby ocalić marzenia. To niemoralna sytuacja. Nie sama z siebie, ale przez twoją własną postawę.”

I cóż z tego wynika? Robić coś, czy raczej tylko marzyć? Gdy spojrzysz w oczy ludzi, których uznajesz za mądrzejszych od siebie, zobaczysz tam, że oni też nie wiedzą. Nie jesteś sam. Przynajmniej tyle. Dziękuję panie Mrożek.

lut 13, 2014 - Literatura, Uncategorized    No Comments

I co by pan radził, panie Mrożek?

Dziennik Sławomira Mrożka,1980-1989, Tom III (i ostatni). Lektura ciężka, depresyjna, trudna do strawienia w większych kęsach. Trzeba przeżuwać je powoli i dokładnie, żeby nie stanęły w gardle. Niektóre trawi się całymi tygodniami. Na przykład ten:

 „O koncentracji jako broni absolutnej: świat jest rozproszony, ludzie są rozproszeni, wszystko jest rozproszone, ty jesteś rozproszony. W każdej konfrontacji, także z samym sobą, to znaczy z tym tłumem (a motłoch to prawdziwy), z tą demokracją wszystkiego, co na ciebie się składa – będziesz górą, jeśli skondensujesz się odpowiednio. Albowiem skupienie jest jak miecz, który tylko przez inne ostrze może być powstrzymany. Gdzież jednak to inne ostrze? Rzadko je spotykasz?

Koncentracja – jedyny sposób, żeby osiągać swoje cele. Gdy jej nie ma, poddajemy się fali, jest miło, ale na krótko. Kiedy się pojawia, zmagamy się z losem, wydaje się, że mamy nad nim władzę, ale musimy odpierać ciosy innych mieczy, zwykle z miernym rezultatem. Niezależnie od tego co robimy i kim jesteśmy, zawsze będziemy tęsknić za tym, czego nie zrobiliśmy i kim się nie staliśmy. Kondensować się, czy żyć w rozproszeniu? Oto jest pytanie. Odpowiedzi domaga się każda chwila.

gru 17, 2013 - Film, Literatura    No Comments

„Tego nie wiedzieliście o grudniu 1970 roku” – wywiad dla Gazety Wyborczej

17 grudnia – Gazeta Wyborcza, „Co jest grane – Trójmiasto”.

http://cjg.gazeta.pl/CJG_Trojmiasto/1,109143,15148071,Tego_nie_wiedzieliscie_o_grudniu_1970_roku.html

Tego nie wiedzieliście o grudniu 1970 roku.
Jeden z przedstawicieli trójmiejskiego establishmentu ma krew na rękach, jeden z popularnych muzyków nie może sobie poradzić z cieniem grudniowej tragedii na własnym życiu – nie, to nie fakty, to tylko osnowa najnowszej powieści Mirosława Tomaszewskiego, „Marynarka”. W wywiadzie dla „Gazety” autor opowiada o tym projekcie.

Przemysław Gulda: Skąd pomysł, żeby napisać powieść obyczajowo-sensacyjną, z jednej strony współczesną, ale z drugiej – bardzo mocno zakorzenioną w tematyce wydarzeń grudniowych z 1970 roku?

Mirosław Tomaszewski: Było wiele powodów. Jeden z nich to Staszek Sieradzan, który został zastrzelony w Grudniu. On był uczniem klasy maturalnej Technikum Chłodniczego, a ja pierwszej. Nie poznaliśmy się, ale dla mnie jego duch był obecny na korytarzach szkoły. Drugi – to próba opowiedzenia historii Grudnia w sposób, który przyciągnie do lektury także młodszych czytelników. Jest wiele książek historycznych, ale obraz przeszłości najskuteczniej zostaje osadzony w świadomości społeczeństw przez działania artystyczne. Rzadko są wierne prawdzie, czasem zaledwie się do niej zbliżają, ale to one, jeśli są coś warte, zostają najdłużej i działają najsilniej. Gdyni trochę brakuje mitologii literackiej i mam nadzieję, że „Marynarka” przyczyni się nieco do jej budowania.

Wszystko, co odnosi się do wydarzeń grudniowych jest w książce pokazane z bardzo dużą wiarygodnością. Jak wyglądało przygotowanie dokumentacji do tej części książki? Na ile powieść przedstawia potwierdzone dokumentami fakty, a na ile jest fabularną fantazją?

- Wszystkie wydarzenia i postacie zostały wymyślone. Prawdziwe jest tylko tło, chociaż z tym, jak to w Polsce, nie wszyscy się zgodzą. Dokumentacja polegała na lekturze dostępnych książek i artykułów. Byłem także na dwóch konferencjach poświęconych grudniowej zbrodni, uczestniczyłem w uroczystości odbywającej się 17 grudnia przy pomniku Ofiar Grudnia. Zrezygnowałem jednak z cytowania prawdziwych historii. Brałem z nich tylko pojedyncze detale, na przykład opowieść matki, która w trumnie syna poprawia krzywo zapięte guziki szpitalnej piżamy. Nie opisywałem prawdziwych postaci, bo wiązałoby się to z niebezpieczeństwem urażenia czyichś uczuć, gdyby opis nie zgadzał się zapisem pamięci rodzin. Poza tym wierzę, że wyobraźnia pozwala wykreować syntetyczną opowieść, która może być ciekawsza niż fakty. Nie jestem zwolennikiem tezy, że życie pisze najlepsze scenariusze. Dla mnie dochowywanie wierności prawdzie to kaganiec i krótka smycz. Opisywanie faktów zostawiam historykom.

W polskiej literaturze muzyka, a zwłaszcza współczesna muzyka rozrywkowa, niemal nie istnieje. W „Marynarce” brzmi niemal z każdej strony. Skąd taki pomysł? I skąd taki, a nie inny, dobór utworów do „soundtracku” tej powieści?

- „Marynarka” była początkowo scenariuszem filmowym, a te zwykle ładnie łączą się z muzyką. Gdy piszę, widzę obrazy i słyszę muzykę. Dobór utworów, które „grane są” w „Marynarce” to konglomerat tych które lubię, z tymi które były użyteczne jako metafory. Na przykład gdy włączam w głowie postaci „Should I Stay or Should I Go” łatwiej dostrzegamy jej rozdarcie. Kiedy główny bohater zwalnia idąc z walizką na kółkach po kostce brukowej, robi to po to, by dopasować turkotanie do rytmu psychodelicznego „Switch off” Skinny Patrini, który to utwór ilustruje jego depresję.

Nie zdradzając zbyt wiele zawiłości fabuły, żeby nie psuć przyjemności z lektury: w tej książce zbrodniarz i sędzia zamieniają się miejscami. Czy „Marynarka” jest więc tekstem rewizjonistycznym czy raczej opowieścią o przebaczeniu i o tym, że nic nie jest czarne, ani białe?

- Rewizje zostawiam sędziom i historykom. Przebaczanie, tym którzy zostali skrzywdzeni. Mnie najbardziej interesuje to, jak łatwo przypina się ludziom łatki i jak trudno jest ocenić sprawiedliwie czyjeś życie. W „Marynarce” nic nie jest takie jakie się na początku wydaje. To próba dyskusji z tymi, którzy wszystko i zawsze wiedzą na pewno, a zamiast różnych odcieni szarości widzą tylko czerń i biel, co jest objawem poważnej wady wzroku.

Na ile wieloletnie doświadczenie w pisaniu scenariuszy serialowych przydało się w tworzeniu tego bardzo dynamicznego i świetnie się „czytającego” tekstu?

- Nie polecam pracy dla telewizji tym, którzy wcześniej nie pisali swoich utworów. To zajęcie, w polskiej wersji, może na zawsze zarazić estetyką sformatowaną na masowego widza. Ja byłem zaszczepiony. Gdy zaczynałem pisać w serialach, miałem już na koncie dwie powieści i kilka sztuk, ale współpraca z innymi scenarzystami oraz reżyserami dużo mnie nauczyła. Nie ma na żadnej uczelni takiego profesora, który wiedząc o budowaniu fabuły, postaci i dialogów tyle, co główny scenarzysta, byłby w stanie poświęcić autorowi odcinka setki godzin na korekty każdego zdania i pomysłu, tydzień w tydzień przez cztery lata. Nieocenionym doświadczeniem była także możliwość usłyszenia z telewizora swojego dialogu w wykonaniu aktorów i sprawdzenia czy suspens się udał.

Blog autora: www.tomaszewski.edumuz.pl, spotkanie promocyjne powieści „Marynarka” odbędzie się w piątek, 20 grudnia, o godz. 18 w Nadbałtyckim Centrum Kultury, Gdańsk, ul. Korzenna 33/35, prowadzenie: Krystyna Chwin, wstęp wolny.

 

 

gru 16, 2013 - Film, Literatura    No Comments

„Grudniowa tragedia w nowej aranżacji” – wywiad dla Dziennika Bałtyckiego

13 grudnia 2013

DZIENNIK BAŁTYCKI – REJSY

„Grudniowa tragedia w nowej aranżacji”

 Marek Adamkowicz: „Marynarka” to powieść, która odwołuje się do wydarzeń Grudnia ’70. Trudno jednak nazwać ją powieścią historyczną.
MT: Z pewnością ci, którzy chcą się dowiedzieć czegoś więcej o Grudniu, powinni wybrać inne książki. Mnie o wiele bardziej interesowało to, w jaki sposób historia determinuje indywidualny los człowieka. Smutny, jeden z dwóch moich głównych bohaterów, za wszelka cenę stara się o historii zapomnieć. To dlatego swój zespół muzyczny nazwał Amnezja. Nie udaje mu się jednak uciec od przeszłości, podobnie jak Karolowi, drugiej kluczowej postaci powieści. Obciążenie dotyka każdego z nas osobno i naród, jako całość, głęboko dotknięty dramatami historii. Chętniej jednak nazwałbym moją powieść psychologiczną, punk rockową, obyczajową albo kryminalną.
MA: Pisząc tę książkę trudno było nie wracać pamięcią do tamtych grudniowych dni…
Mieszkałem wtedy blisko historycznego wiaduktu nad torami przystanku SKM Gdynia Stocznia, gdzie padli pierwsi zabici. 17 grudnia obudziły mnie odgłosy strzałów. Mama nie puściła mnie do szkoły. Nad domami latały helikoptery i rozrzucały ulotki. Groza tego dnia docierała do mnie powoli, przez lata, aż znalazła swój wyraz w powieści, jako tło wydarzeń współczesnych.
MA: Opisywanie tragedii sprzed 43 lat można odebrać jako próbę rozliczenia się z przeszłością.
W Grudniu zginął Staszek Sieradzan, chłopak z Technikum Chłodniczego, do którego chodziłem. On do klasy maturalnej, ja do pierwszej. W jakiś sposób „Marynarka” jest także hołdem starszemu koledze, którego nie dane mi było poznać. Grudzień 1970 był dla mnie największym doświadczeniem formacyjnym. W przeciwieństwie do czasów współczesnych, wtedy wybory moralne były bardzo proste. Dzisiaj w Kijowie też kształtują się postawy młodych ludzi, które zadecydują za jakiś czas o przyszłości Ukrainy. Teraz wrogowie i przyjaciele są dość jasno określeni. Potem, nic już nie będzie takie oczywiste.
MA: Rozmawiamy o przeszłości, a przecież akcja „Marynarki” w przeważającej mierze rozgrywa się współcześnie, poczynając od kwietnia 2005 r., kiedy to przeżywaliśmy śmierć Jana Pawła II.
Wybór czasu powieści wynika wyłącznie z algorytmu budowania struktury narracyjnej. Do roli Smutnego potrzebowałem bohatera, który w czasie akcji powieści ma niespełna 40 lat, ale ma jednocześnie, choćby niewielkie wspomnienie z Grudnia. Stąd wyniknął rok 2005. Dla tej postaci śmierć JPII nie ma większego znaczenia. Dla Karola było to wydarzenie mistyczne, po którym podejmuje decyzję będącą skutkiem targowania się z Bogiem. Dlatego rozpocząłem akcję 2 kwietnia 2005.

MA: Niezależnie od wątku kryminalno-sensacyjnego Pana powieść jest swego rodzaju portretem polskiego społeczeństwa. Widać, że kreślonego ręką scenarzysty.

Jako odrębny zawód scenarzysta filmowy w Polsce praktycznie niestety nie istnieje, więc nie mogę go skutecznie uprawiać. Oprócz wielu nienakręconych scenariuszy filmowych napisałem m.in. sztukę dla Teatru TV, słuchowiska dla Teatru Polskiego Radia i ok. 160 odcinków do seriali telewizyjnych. Między innymi „Pierwszej miłości”, „Galerii”… Podpisywanie się pod tytułami seriali jako ich scenarzysta sprawia mi pewien kłopot, bo zawsze była to praca zbiorowa, w której nie ja byłem szefem. Gdy pytano mnie gdzie pracujesz, mówiłem – w usługach dla ludności. Wiem z jakim uśmiechem politowania spotyka się pisanie dla seriali. Niesprawiedliwie. To wymagające rzemiosło. Napisałem wiele swoich projektów, z którymi znacznie chętniej bym się identyfikował, ale nie udało się ich zrealizować. Nie chcę jednak narzekać. Wyniosłem z tej pracy dobre wspomnienia, znajomość wielu zdolnych ludzi, umiejętność pracy w zespole oraz solidne doświadczenie warsztatowe realnej współpracy na linii producent-scenarzysta-reżyser-aktor. „Marynarka” była wcześniej scenariuszem filmu fabularnego. Mam cichą nadzieję, że historia zatoczy koło i będę mógł kiedyś zaprosić czytelników do kina na film zrealizowany na podstawie książki.

MA: Jeśli to się uda, to możemy być pewni, że film ten nie będzie powtórką „Czarnego czwartku”?

“Marynarka” to opowieść współczesna, pełna zdrad, manipulacji, seksu, zbrodni, zaskakujących zwrotów akcji oraz muzyki, zupełnie inna niż historyczny „Czarny czwartek”, całkiem zresztą niezły, a dla widzów Trójmiasta bardzo wzruszający. Szczególnie podobały mi się sceny masowe, które były kręcone przez gdyńskiego reżysera Pawła Chmielewskiego, o czym wie niewielu.

 

Strony:«1234»